* Nicole *
Siedzę w samolocie i myślę, nad tym jakie przygody mogą mnie spotkać w nowym miejscu. Ale z jednej strony cieszę się, że zacznę wszystko od początku. W moim życiu zdarzały się różne dziwne historie. Chciałabym przeżyć pierwszą prawdziwą miłość. Jedynymi osobami, na których mogę polegać są Amy i William. Am jest moją najlepszą przyjaciółką, tak jak i siostrą. Pomagała mi zawsze w trudnych chwilach. Kocham ją za to, że była i nadal jest ze mną. Natomiast Will jest ze mną od dzieciństwa. Pomaga nam w przeprowadzce. Bardzo go lubię.
Siedzę w samolocie i myślę, nad tym jakie przygody mogą mnie spotkać w nowym miejscu. Ale z jednej strony cieszę się, że zacznę wszystko od początku. W moim życiu zdarzały się różne dziwne historie. Chciałabym przeżyć pierwszą prawdziwą miłość. Jedynymi osobami, na których mogę polegać są Amy i William. Am jest moją najlepszą przyjaciółką, tak jak i siostrą. Pomagała mi zawsze w trudnych chwilach. Kocham ją za to, że była i nadal jest ze mną. Natomiast Will jest ze mną od dzieciństwa. Pomaga nam w przeprowadzce. Bardzo go lubię.
Dobra, koniec tych rozmyśleń, zaraz zaczyna się nowa część
mojego życia.
...
2 godziny później.
- Nicky, lądujemy! - powiedziała Amy.
Musiałam mocno zasnąć. Dziwne, zwykle to Am robi za śpiocha.
Szłyśmy już do wyjścia z lotniska, gdy nagle w oddali zobaczyłyśmy znajomą
twarz.
Will! - krzyknęłyśmy niemal jednocześnie i pobiegłyśmy w
jego stronę.
Gdy tylko dotarłyśmy do niego, a to wcale nie było takie proste,
bo nasze bagaże były wypchane po brzegi, on zaczął się z nas śmiać, tym swoim
charakterystycznym śmiechem.
-Hej… - przywitałyśmy go z radością i uściskałyśmy.
- Siemaa… Może wam pomogę ? - spytał gdy już skończył.
- No OKEY. - odparłam i razem z Amy podałyśmy mu swoje
bagaże.
Przez całą drogę do nowego domu, opowiadałyśmy mu, o tym co
nas spotkało. Gdy już dotarliśmy, zaczęliśmy rozpakowywać nasze walizki oraz rozglądać
się po okolicy. Will pokazał nam miasto i zaprosił na ciepłą szarlotkę z
lodami. Później odwiózł nas do domu. Byłyśmy zbyt zmęczone po locie. Umówiliśmy
się z William’em, że jutro zrobimy wypad do skate parku. Gdy wyszedł, od razu
położyłyśmy się spać. Byłam tak wyczerpana, że od razu zasnęłam.
* Amy *
Po tym wypadzie na miasto z William’em, byłam strasznie
zmęczona. Poszłam więc do mojego pokoju, przebrałam się i położyłam do łóżka. Przewracałam
się z boku na bok, byłam zmęczona, jednak kompletnie nie mogłam zasnąć. Tu
wszystko jest takie inne, nowe. Ja jednak nadal nie mogę zapomnieć o TYCH
zdarzeniach z przeszłości, to jest silniejsze ode mnie. No i jeszcze ta
,,pamiątka'' na ręce o wszystkim mi przypomina. Aby się trochę ogarnąć wyszłam na
balkon, było ciemno i zimno. Położyłam swoje dłonie na barierce i zaczęłam
patrzeć w niebo. Stałam tak już dobre 20 minut, gdy nagle usłyszałam hałas
dobiegający z mojego pokoju. Weszłam tam po cichutku, by sprawdzić co się
wydarzyło. ... W pokoju zobaczyłam
mojego kotka, a obok niego leżała lampka nocna, która musiała spaść z szafki.
- Edward, co ty robisz? - spytałam i wzięłam go na ręce. W
odpowiedzi usłyszałam tylko cichutkie pomrukiwanie.
Razem z kotkiem położyłam się na łóżku, a potem zasnęłam ...
.
No i mamy pierwszy rozdział. Taki wstęp, więc jeszcze za wiele się nie dzieje, jednak mamy nadzieję że się podoba.
Sander XsX & Jane XaX ♫
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz