piątek, 25 kwietnia 2014

Rozdział 1: ,,Zaczynamy wszystko od początku, to nie będzie proste."


* Nicole *
Siedzę w samolocie i myślę, nad tym jakie przygody mogą mnie spotkać w nowym miejscu. Ale z jednej strony cieszę się, że zacznę wszystko od początku. W moim życiu zdarzały się różne dziwne historie. Chciałabym przeżyć pierwszą prawdziwą miłość. Jedynymi osobami, na których mogę polegać są Amy i William. Am jest moją najlepszą przyjaciółką, tak jak i siostrą. Pomagała mi zawsze w trudnych chwilach. Kocham ją za to, że była i nadal jest ze mną. Natomiast Will jest ze mną od dzieciństwa. Pomaga nam w przeprowadzce. Bardzo go lubię.
Dobra, koniec tych rozmyśleń, zaraz zaczyna się nowa część mojego życia.
...
2 godziny później.
- Nicky, lądujemy! - powiedziała Amy.
Musiałam mocno zasnąć. Dziwne, zwykle to Am robi za śpiocha. Szłyśmy już do wyjścia z lotniska, gdy nagle w oddali zobaczyłyśmy znajomą twarz.
Will! - krzyknęłyśmy niemal jednocześnie i pobiegłyśmy w jego stronę.
Gdy tylko dotarłyśmy do niego, a to wcale nie było takie proste, bo nasze bagaże były wypchane po brzegi, on zaczął się z nas śmiać, tym swoim charakterystycznym śmiechem.
-Hej… - przywitałyśmy go z radością i uściskałyśmy.
- Siemaa… Może wam pomogę ? - spytał gdy już skończył.
- No OKEY. - odparłam i razem z Amy podałyśmy mu swoje bagaże.
Przez całą drogę do nowego domu, opowiadałyśmy mu, o tym co nas spotkało. Gdy już dotarliśmy, zaczęliśmy rozpakowywać nasze walizki oraz rozglądać się po okolicy. Will pokazał nam miasto i zaprosił na ciepłą szarlotkę z lodami. Później odwiózł nas do domu. Byłyśmy zbyt zmęczone po locie. Umówiliśmy się z William’em, że jutro zrobimy wypad do skate parku. Gdy wyszedł, od razu położyłyśmy się spać. Byłam tak wyczerpana, że od razu zasnęłam.

* Amy *
Po tym wypadzie na miasto z William’em, byłam strasznie zmęczona. Poszłam więc do mojego pokoju, przebrałam się i położyłam do łóżka. Przewracałam się z boku na bok, byłam zmęczona, jednak kompletnie nie mogłam zasnąć. Tu wszystko jest takie inne, nowe. Ja jednak nadal nie mogę zapomnieć o TYCH zdarzeniach z przeszłości, to jest silniejsze ode mnie. No i jeszcze ta ,,pamiątka'' na ręce o wszystkim mi przypomina. Aby się trochę ogarnąć wyszłam na balkon, było ciemno i zimno. Położyłam swoje dłonie na barierce i zaczęłam patrzeć w niebo. Stałam tak już dobre 20 minut, gdy nagle usłyszałam hałas dobiegający z mojego pokoju. Weszłam tam po cichutku, by sprawdzić co się wydarzyło.  ... W pokoju zobaczyłam mojego kotka, a obok niego leżała lampka nocna, która musiała spaść z szafki.
- Edward, co ty robisz? - spytałam i wzięłam go na ręce. W odpowiedzi usłyszałam tylko cichutkie pomrukiwanie.

Razem z kotkiem położyłam się na łóżku, a potem zasnęłam ... .

No i mamy pierwszy rozdział. Taki wstęp, więc jeszcze za wiele się nie dzieje, jednak mamy nadzieję że się podoba. 
Sander XsX & Jane XaX ♫

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz