* Amy *
Obudziłam się około 10:00, dla mnie nic dziwnego, zwykle śpię do 12:00 czy coś w tym stylu. Bardziej zadziwiające było to, że jeszcze nie oberwałam poduszką od Nicky. Wyciągnęłam jakieś ciuchy z walizki, ubrałam się i ruszyłam do pokoju siostry. Zapukałam delikatnie, ale nie odpowiadała, więc nacisnęłam klamkę i weszłam do środka. Nicole jeszcze słodko spała, nie chciałam jej budzić, z drugiej strony nie miałam wyboru. Na 12:00 byłyśmy umówione z Will'em, no a przecież trzeba jeszcze pójść do sklepu po zakupy, bo lodówka jest pusta.
- Nicole, wstawaj. - powiedziałam i potrząsnęłam jej ramieniem.
- Co? - spytała trochę zdezorientowana i zaspana Nicky.
- Ubieraj się już po 10, a jeszcze trzeba zrobić zakupy.
- Co aż tyle spałam?!
A ja tylko kiwnęłam głową i poszłam do siebie. Dałam Edwardowi karmę, której miałam trochę w walizce i patrzyłam jak śmiesznie ją je.
- Dobra jestem gotowa, możemy iść. - usłyszałam głos Nicole, dobiegający z dołu.
- Już idę. - odparłam i zeszłam do niej.
* Nicole *
Po przebudzeniu, zobaczyłam Am stojącą nade mną. Jak dowiedziałam się, że już po 10:00,od razu zerwałam się i zaczęłam się ubierać. Stojąc w kolejce przy kasie zrobiłam się strasznie głodna, ale oczywiście Amy musiała jeszcze zajść do sklepu zoologicznego po jedzenie dla Edwarda. Po dotarciu do domu było już przed 12:00. Amy szybko zrobiła kanapki, aby nie spóźnić się do William'a. Następnie zabrałyśmy rolki i deskorolkę, wyszłyśmy. Will mieszka na czwartym piętrze, więc postanowiłyśmy, że wjedziemy windą. Szybko wbiegłyśmy do zamykającej się windy. W środku stał brunet z dużymi, ciemnymi oczami. Z Amy cieszyłyśmy się, że jeszcze zdążymy i się nie spóźnimy. W pewnym momencie winda się zatrzymała...
- Co się dzieje... ? - zapytała wystraszona Amy.
- Winda się zepsuła. - odpowiedział spokojnie chłopak stojący obok mnie.
Zaczęliśmy się martwić z Amy i zastanawiać, czy także tutaj spotkają nas takie same rzeczy jak w przeszłości. Koleś wyglądał na zupełnie wyluzowanego. Może do niego zagadać ... ?
- Hej, jestem Nicole, a to moja siostra Amy. - powiedziałam.
- Siemaa... A ja Calum. Mieszkacie tu, bo was wcześniej nie widziałem ? - Odrzekł.
- Niee, my tutaj tylko po kumpla przyszłyśmy. Byłyśmy z nim umówione na 12:00, ale teraz to pewnie za późno.
- Dziwne ja też jestem umówiony z przyjacielem na 12:00.
- A gdzie mieliście iść ? - zapytałyśmy jednocześnie.
- Do skate parku. - odpowiedział.
- Hehe... Dziwnie się składa, nas też tam zaprosił. Pewnie chciał abyśmy Ciebie poznały. - zachichotałyśmy.
Winda nadal stała w miejscu, więc zaczęliśmy gadać. Dowiedziałyśmy się, że gra on w zespole 5 Seconds Of Summer. Zaprosił nas do klubu w sobotę, gdzie będą występowali. Zgodziłyśmy się. Po 2 godz. pogaduszek, winda zaczęła działać ...
Historia się rozkręca ... . Ten rozdział chciały byśmy zadedykować naszemu kochanemu Bartkowi, który jest inspiracją do tworzenia postaci William'a. ^.^
Sander XsX & Jane XaX ☻
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz