niedziela, 27 kwietnia 2014

Rozdział 3: ,,Plan był inny, ale jest OKEY.''

* William *
Czekam, czekam i czekam ... . Jest już po 13:00. Kiedy te dziewczyny tutaj przyjdą ... ? Może zapomniały ? Albo coś się stało ? Wiem, poszukam ich. Wziąłem szybko kurtkę i mojego szczeniaczka. Wybiegłem z mieszkania jak szalony, aby było szybciej chciałem zjechać windą, ale najwidoczniej się zepsuła. Szukałem po całej okolicy, krzycząc Amy, Nicole, ale ani śladu. Ciekawe, gdzie także podział się Calum ... ? Poszedłem nawet do ich domu. W drodze powrotnej zacząłem wydzwaniać do Nicole. Ale najwidoczniej zapomniała telefonu lub bateria się jej rozładowała. Calum także nie odbierał. Wyczerpany wróciłem do domu. Było przed 15:00.

...
30 min. później.
Usłyszałem cichy chichot pod drzwiami. Otworzyłem, a tam Calum z Nicole i Amy. Byłem zdenerwowany na nich, że nic mi nie powiedzieli. Wyglądali na to, że dobrze się bawili beze mnie. Nic nie rozumiałem. Wpuściłem ich do mieszkania, a oni zaczęli mi wszystko opowiadać od początku. Zrozumiałem całą historię i im wybaczyłem. Po kilku chwilach moi kumple zapytali się o mojego psa Loki 'ego. Bardzo szybko spostrzegłem się, że musiałem go gdzieś przez przypadek zostawić. Zdenerwowany wyprosiłem przyjaciół i zacząłem go szukać. Nie było łatwo, ponieważ byłem w tylu miejscach, że zapomniałem gdzie go mogłem pozostawić. Pytałem się wszystkich czy nie widzieli małego czarno-białego pieska. Niestety, moje poszukiwania nie przynosiły żadnego efektu ... .

* Amy *
Will był taki zdenerwowany zniknięciem Loki'ego. Postanowiliśmy z Nicky i Calumem, że pomożemy mu w poszukiwaniach. Chodziliśmy jakieś 3 godziny po mieście i nic.
-Może wydrukujmy ogłoszenia? - zaproponowałam.
-Masz jakieś zdjęcie Loki'ego? - spytał Calum.
-Tak, mam kilka fotek w domu. - odparł zmartwiony Will.
-Hej, Will nie martw się. Na pewno się znajdzie. - dodałam po chwili.
Wróciliśmy do domu Will'a i od razu wzięliśmy się za robienie ogłoszeń o zaginięciu szczeniaczka. Po 15 minutach były gotowe, więc ruszyliśmy na miasto, by je rozwieszać. Nicky i Will poszli w kierunku centrum, a ja z Calum'em w stronę parku.

A oto ogłoszenie ...
UWAGA !!!

W dniu 27 kwietnia zaginął czarno-biały szczeniaczek.
Proszę o kontakt pod nr. : 513 456 ***
Na znalazce czeka nagroda.



* Nicole * 
Chodziłam z William' em po całym centrum i rozwieszaliśmy ogłoszenia. W pewnym momencie poddał się z tymi poszukiwaniami. Jemu, jak było widać, bardzo się nudziło. Zaczął mnie namawiać na jakieś wybryki. Na początku nie zgadzałam się, ale w pewnym momencie zachciało mi się zaszaleć. Zgodziłam się. Zabrał mnie na wesołe miasteczko, kupił mi lody i wspominaliśmy nasze dzieciństwo. Naprawdę bardzo mi się podobało. Gdy zaczęło się ściemniać i robić chłodniej, zaprosił mnie jeszcze na krótki spacer, na pobliskiej plaży. Odmawiałam mu, bo miałam bluzkę na krótki rękaw i było mi strasznie zimno. On najwyraźniej zauważył to. Oddał mi swoją bluzę i mocno przytulił. Zdziwiłam się przecież my jesteśmy tylko i wyłącznie przyjaciółmi. Nic nie odpowiedziałam, tylko spojrzałam mu prosto w oczy. Domyślił się, że jednak mam ochotę na ten spacer.Wziął mnie pod swoje ramię i poszliśmy się przejść i poobserwować zachód słońca. W pewnym momencie zatrzymaliśmy się i usiedliśmy na piasku, by poopowiadać sobie żarty i śmieszne historie. Po chwili usłyszeliśmy ciche jęczenie za naszymi plecami. Był to szczeniaczek Will'a. Na jego widok zaczęliśmy się ogromnie cieszyć. William kazał zadzwonić do Amy i Calum'a, że szczeniaczek już znaleziony i Will zaprasza nas wszystkich na gorącą czekoladę. Amy nie dała się zaprosić, ale po kilku moich naciskach na nią zgodziła się. Gdy wróciliśmy, Amy i Calum już czekali pod drzwiami mieszkania William'a. Gdy wypiliśmy ją, wróciliśmy do swoich domów i zasnęłyśmy ... .


Kolejny rozdział za nami. Mamy już Calum'a, a w następnych rozdziałach pojawi się reszta chłopców.

Sander XsX & Jane XaX ♫§♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz